Rower elektryczny składany – ranking najlepszych modeli

Na ulicach widać coraz więcej kompaktowych rowerów z małymi kołami i grubszą ramą – to zwykle efekt połączenia napędu elektrycznego z możliwością złożenia. Naturalne wydaje się podejrzenie, że to odpowiedź na zatłoczone miasta, drogie paliwo i ograniczoną przestrzeń w mieszkaniach. Praktyka użytkowników potwierdza, że rower elektryczny składany realnie zastępuje drugi samochód lub komunikację miejską, szczególnie na dystansach 5–20 km dziennie. Warto więc przejrzeć konkretny ranking modeli i zrozumieć, czym faktycznie różnią się od siebie poza wyglądem i ceną.

Rower elektryczny składany – dla kogo to ma sens?

Rower składany z napędem elektrycznym powstał głównie z myślą o mieście, ale nie kończy się tylko na krótkich dojazdach. Sprawdza się tam, gdzie pojawia się kombinacja: małe mieszkanie, brak piwnicy, jazda windą, dojazd do biura, pociągu czy tramwaju. Składana rama pozwala trzymać sprzęt pod biurkiem lub w bagażniku, zamiast zostawiać go na ulicy.

Drugi scenariusz to osoby, które chcą dojechać np. 5 km do stacji kolejowej, dalej pociąg, a potem jeszcze 2–3 km do pracy. Zwykły rower bywa kłopotliwy w transporcie, zwłaszcza w godzinach szczytu, a składak elektryczny po złożeniu mieści się w korytarzu wagonu czy przy siedzeniu. Trzeci przypadek to kampery, przyczepy kempingowe i łodzie – tam liczy się każdy centymetr, a możliwość rozłożenia roweru po dojechaniu na miejsce znacząco zwiększa promień poruszania się po okolicy.

Największą przewagą składanego e-bike’a nie jest sama elektryka, tylko połączenie napędu z możliwością schowania roweru tam, gdzie zwykły model się nie zmieści lub nie byłby bezpieczny.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze składanego e-bike’a?

W rankingach kuszą designem i hasłami marketingowymi, ale o codziennym zadowoleniu z roweru elektrycznego składanego decyduje kilka twardych parametrów. Podstawowe to: typ i moc silnika, pojemność baterii, masa roweru, geometria (czyli wygoda pozycji) oraz jakość mechaniki – hamulców, przerzutek i zawiasów ramy.

Moc silnika i charakterystyka wspomagania

W Polsce (i całej UE) legalny rower elektryczny do jazdy po ścieżkach rowerowych ma silnik 250 W, który wspomaga tylko do prędkości 25 km/h. Moc większa niż 250 W zwykle oznacza, że sprzęt formalnie wpada w kategorię motoroweru, z innymi wymaganiami prawnymi. W modelach składanych standardem jest więc 250 W w tylnym kole lub w suporcie (mid-drive).

Silnik w tylnej piaście jest tańszy, lżejszy i prostszy w serwisie. Taki napęd dominuje w tańszych i średnich modelach, świetnie sprawdza się w mieście i na krótkich dystansach, o ile nie ma bardzo stromych podjazdów. Silnik centralny (np. w droższych modelach miejskich lub trekkingowych składakach) lepiej radzi sobie w pagórkowatym terenie, bo wykorzystuje przełożenia kasety, ale zwykle podnosi cenę całości.

Istotna jest też charakterystyka wspomagania – czy rower ma czujnik kadencji (prostszy, „zero-jedynkowy” charakter napędu), czy czujnik siły nacisku na pedały (bardziej naturalne, płynne wsparcie). W segmencie składaków dominuje czujnik kadencji, co dla osób dojeżdżających do pracy jest zazwyczaj w zupełności wystarczające.

Warto sprawdzić, ile jest trybów wspomagania oraz czy można je łatwo przełączać podczas jazdy w rękawiczkach. Zbyt agresywny start może być irytujący w tłoku i na śliskiej nawierzchni, a zbyt słaby – zniechęci do korzystania z elektryki na podjazdach. Dobrze skalibrowany napęd pozwala ruszać spokojnie, ale bez poczucia „mielenia” w miejscu.

Drugim krytycznym parametrem jest bateria. Warto patrzeć nie tylko na watogodziny (Wh), ale i na sposób mocowania (zintegrowana w ramie czy wyjmowana) oraz cenę zamiennika. Przy typowym miejskim użytkowaniu pojemność 360–500 Wh (np. 36 V 10–14 Ah) przekłada się na realny zasięg 40–80 km, zależnie od masy użytkownika, poziomu wspomagania i terenu.

  • Moc silnika: standard 250 W (wyższa moc = komplikacje prawne)
  • Bateria: 360–500 Wh dla codziennego miasta i dojazdów
  • Masa: rozsądny zakres to 18–25 kg dla roweru składanego
  • Koła: 16–20 cali – kompromis między kompaktowością a stabilnością
  • Hamulce: najlepiej tarczowe (mechaniczne lub hydrauliczne) przy wyższych prędkościach

Ranking: najlepsze składane rowery elektryczne (2025)

Poniższy ranking obejmuje modele dostępne na polskim rynku lub łatwe do sprowadzenia z UE, z naciskiem na praktyczne zastosowania w mieście. Kolejność od bardziej budżetowych do droższych, nie tylko według ceny, ale też funkcjonalności.

  1. Xiaomi Mi Smart Electric Folding Bike
    Lekki (ok. 18 kg), kompaktowy składak z 16-calowymi kołami, silnikiem 250 W w tylnej piaście i zintegrowaną baterią ok. 210 Wh w ramie. Na papierze zasięg wygląda skromnie, ale w realnych miejskich warunkach przy sensownym korzystaniu ze wspomagania daje około 30–40 km. Bardzo rozsądny wybór dla osób jeżdżących głównie po płaskim mieście, ceniących niską masę i możliwość łatwego wniesienia po schodach.

  2. Fiido D4S
    Popularny w segmencie „value for money”. Koła 20″, silnik 250 W (w wielu wersjach fabrycznie ograniczony do norm UE), bateria około 450 Wh, teoretyczny zasięg nawet ponad 80 km przy niższych trybach wspomagania. Masa ok. 18,5–19 kg jak na tę klasę jest akceptowalna. Dobra opcja dla osób chcących składanego e-bike’a do dojazdów i dłuższych weekendowych wypadów, z nieco bardziej „rowerową” pozycją niż ultra-kompaktowe 16-calowe składaki.

  3. Romet Wigry E
    Nawiązanie do klasycznego polskiego składaka, ale z nowoczesnym elektrycznym sercem. Koła 20″, silnik 250 W, zewnętrzna bateria ok. 374 Wh montowana na bagażniku. Zasięg realny 40–60 km w mieście, prosta konstrukcja i łatwy dostęp do serwisu w sieci Rometa. To dobry wybór dla osób szukających czegoś „znanego” w formie, z pionową, komfortową pozycją i możliwością wożenia bagażu na solidnym tylnym bagażniku.

  4. Ecobike Even
    Polski producent, który od lat robi rowery elektryczne, w tym składane. Model Even ma 20-calowe koła, silnik 250 W w tylnej piaście oraz baterię 374–499 Wh (w zależności od wersji). Wyróżnia go rozsądne wyposażenie (hamulce tarczowe, przerzutki Shimano, błotniki, oświetlenie) i stosunkowo sztywna rama, jak na składaka. Realny zasięg przy pojemniejszej baterii i jeździe mieszanej to spokojnie 60–80 km, co wystarcza na cały tydzień dojazdów dla wielu użytkowników.

  5. Blaupunkt Carla 190
    Składany e-bike ze sporą baterią 417 Wh i kołami 20″, z mocnym miejskim charakterem. Zaletą jest szybki mechanizm składania i dość kompaktowe wymiary po złożeniu, co ma znaczenie w pociągach i małych bagażnikach. Hamulce tarczowe, pełne oświetlenie, bagażnik oraz sensowna ergonomia czynią z niego uniwersalny rower do codziennych dojazdów i rekreacji po ścieżkach.

  6. Eovolt City 20″
    Francuski producent specjalizujący się w składanych e-bike’ach. Model z 20-calowymi kołami, bardzo zgrabną, lekką konstrukcją (ok. 19 kg) i baterią zintegrowaną w sztycy podsiodłowej (ok. 360–460 Wh, zależnie od wersji). Dobrze oceniana jakość wykonania, płynne wspomaganie i wysoka kultura pracy sprawiają, że to ciekawa alternatywa dla osób szukających czegoś lżejszego niż większość „miejskich czołgów” w tym segmencie.

  7. Tern Vektron S10
    Propozycja z wyższej półki, oparta na napędzie centralnym Bosch (zależnie od wersji). Moc 250 W, bateria zwykle 400–500 Wh, koła 20″, ale jakość jazdy bardziej zbliżona do pełnowymiarowego roweru trekkingowego niż typowego składaka. Świetna stabilność, duży zakres regulacji pozycji (łatwe dopasowanie do wzrostu), dobra nośność bagażu. To rower raczej dla osób, które chcą mieć składany e-bike jako główny środek transportu, a nie tylko „gadżet do bagażnika”.

Jaki składany e-bike do dojazdów, a jaki do rekreacji?

Wybierając rower elektryczny składany, warto od razu jasno określić dominujący scenariusz: codzienne dojazdy czy raczej rekreacyjne weekendowe wypady. Te dwa światy częściowo się przenikają, ale priorytety są różne – w jednym liczy się ergonomia i bezproblemowość, w drugim często ważniejsze są zasięg i wygoda na dłuższym dystansie.

E-bike składany do codziennych dojazdów

Do codziennych dojazdów kluczowa jest powtarzalność i bezproblemowość. Rower będzie składany i rozkładany nawet kilka razy dziennie, więc mechanizm zawiasów musi pracować lekko i pewnie, bez luzów po roku użytkowania. Z tego powodu w tym scenariuszu lepiej spiszą się modele z prostymi, solidnymi zawiasami i sprawdzoną konstrukcją ramy, niż najbardziej wymyślne, ultralekkie wynalazki.

Przy dojazdach mocno liczy się również masa – każdy dodatkowy kilogram robi różnicę, gdy trzeba rower wnieść na 4. piętro czy przejść z nim 200 m pod peron. W praktyce dla miejskiego składaka używanego codziennie rozsądny pułap to do 20–22 kg. Cięższe modele są do zniesienia, jeśli zwykle korzystają z windy lub garażu, ale w dłuższej perspektywie potrafią zniechęcić do regularnego używania.

Istotne są też dodatki: stałe błotniki, stopka, oświetlenie zasilane z głównej baterii, bagażnik zdolny utrzymać sakwę lub torbę. Dla osób dojeżdżających w ubraniu „biurowym” taki pakiet dodatków często jest ważniejszy niż np. amortyzowany widelec. Dobrze dobrany składany e-bike do dojazdów to sprzęt, który można złapać rano, wyjść z nim z mieszkania i bez kombinowania dojechać suchym i czystym do pracy.

W dojazdach nie ma też sensu przepłacać za ogromne baterie, jeśli dzienny dystans to 10–20 km. Bateria 360–400 Wh spokojnie wystarcza na kilka dni jazdy, o ile nie używa się cały czas najmocniejszego trybu. Warto za to zainwestować w dobre hamulce (najlepiej tarczowe) oraz opony z wkładką antyprzebiciową – zatrzymanie i odporność na przebicia w codziennym ruchu miejskim mają większy wpływ na komfort niż kolejne 100 Wh pojemności.

Na końcu pozostaje kwestia pozycji za kierownicą: do miasta i dojazdów zwykle lepiej działa pozycja bardziej wyprostowana, z dobrą widocznością otoczenia. Modele w stylu Romet Wigry E czy Ecobike Even wpisują się w taki profil – są wygodne, przewidywalne i niespecjalnie zachęcają do „ścigania się”, za to świetnie radzą sobie w realnym ruchu ulicznym.

Typowe błędy przy zakupie składanego roweru elektrycznego

Błędy powtarzają się zaskakująco często i zwykle drogo kosztują – czasem dosłownie, czasem w postaci frustracji po kilku miesiącach. Lepiej mieć je z tyłu głowy, zanim pojawi się zachwyt konkretnym modelem z reklamy.

  • Brak sprawdzenia wymiarów po złożeniu – nie każdy składak mieści się wygodnie w bagażniku czy pod biurkiem; warto zmierzyć faktyczną przestrzeń, którą się dysponuje.
  • Ignorowanie masy – 25 kg na papierze może nie brzmieć groźnie, ale codzienne wnoszenie takiego roweru po schodach szybko pokazuje różnicę względem 19–20 kg.
  • Przeszacowanie zasięgu – wartości deklarowane przez producentów są zwykle mocno optymistyczne; realnie lepiej przyjąć 60–70% tego, co w folderze.
  • Oszczędzanie na hamulcach i oponach – przy prędkościach rzędu 25 km/h na małych kołach jakość ogumienia i hamowania ma większe znaczenie niż liczba biegów.

Warto też zwrócić uwagę na dostępność serwisu i części w Polsce. Tani model z egzotyczną elektroniką potrafi zamienić się w problem, gdy po dwóch sezonach padnie sterownik albo bateria. Rower elektryczny składany jest zwykle używany intensywnie, dlatego sensownie jest wybierać marki obecne na rynku od kilku lat, z realną siecią serwisową lub przynajmniej łatwo dostępnymi częściami zamiennymi w UE.

Podsumowanie

Rower elektryczny składany przestaje być gadżetem, a staje się normalnym środkiem transportu – pod warunkiem, że jest dobrze dobrany do realnego trybu życia. Przy wyborze warto skupić się na masie, pojemności baterii, jakości zawiasów i hamulców oraz wymiarach po złożeniu, a dopiero w drugiej kolejności na „bajerach”. Modele takie jak Xiaomi Mi Smart Electric Folding Bike, Fiido D4S, Romet Wigry E czy Ecobike Even pokazują różne podejścia do tego samego pomysłu, ale łączy je jedno: pozwalają w praktyce połączyć wygodę elektryka z mobilnością i możliwością przechowywania tam, gdzie zwykły rower po prostu by się nie zmieścił.